Blog post

Kim jest Bert Hellinger?

16 grudnia 2018Anna Ratajczak

Bert (Anton) Hellinger dziś, 16 grudnia, kończy 93 lata. Jeszcze w ubiegłym roku (czyli w wieku 92 lat!) podróżował po całym świecie i uczył Nowych Ustawień Systemowych – metody, którą rozwinął i spopularyzował niemalże na całym świecie. Na jego warsztaty przyjeżdżają setki osób z całego świata.

Hellinger napisał również ponad 110 książek na temat ustawień, które zostały przetłumaczone na 38 języków. W internecie powstało 4 500 000 stron internetowych dotyczących ustawień systemowych. Zainteresowanie tą metodą ciągle rośnie. 12 marca 2018 roku ustawienia hellingerowskie zostały oficjalnie uznane za integralną i uzupełniającą metodę w sektorze zdrowia publicznego w Brazyli. W Niemczech natomiast, gdzie ta metoda cieszy się największą popularnością, nie jest „zakazana”, jak powtarzają niektórzy. Po prostu w tym kraju nie jest uznawana za metodę psychoterapeutyczną.

Mimo to wielu terapeutów zarówno w Niemczech, jak i w innych krajach, pracuje metodą ustawień systemowych lub wykorzystuje ją pomocniczo. Ustawienia systemowe są przydatne w rozwiązywaniu konfliktów grupowych, terapii traum (zarówno prenatalnych, jak i późniejszych), terapeutycznej pracy z zaburzeniami zdrowia psychicznego i fizycznego, a nawet z kryzysami duchowymi oraz w podejmowaniu życiowych decyzji, w których trzeba wybrać jedną z opcji. Ustawienia hellingerowskie stosuje się również w poradnictwie dla przedsiębiorstw i organizacji, psychoterapii, pedagogice, medycynie, sądownictwie, poradnictwie życiowym, małżeńskim, wychowawczym i zawodowym, a także w szeroko rozumianym rozwoju duchowym.

To, co się dzieje na warsztatach u Berta Hellingera to rodzaj magii, której nie da się opisać. Gdy Hellinger gdzieś się pojawia, nagle coś się zmienia – wszyscy milkną i tworzy się szczególna atmosfera, która ma w sobie coś duchowego. Bert Hellinger jest spokojny i radosny, promienieje szczęściem. Na swoją żonę patrzy, jakby był świeżo zakochany, mimo swojego wieku i długiego stażu ich małżeństwa. Spojrzenia, które między sobą wymieniają i sposób, w jaki do siebie mówią, nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że łączy ich głęboka miłość.

W czasie swoich warsztatów Bert Hellinger ustawienia prowadzi w ciszy. Nie mówi wtedy prawie nic. Mimo to wielu uczestników jest głęboko poruszonych, na widowni od czasu do czasu ktoś zaczyna głośno płakać lub krzyczeć, inni płaczą długo i w ciszy. Po tym płaczu często czują się, jakby spadł z nich jakiś wielki ciężar – oczyszczeni i spokojni. Zdecydowanie coś się tam wydarza. Nie wiem, czy wynika to z charakteru metody, obecności Hellingera czy też z zebrania się w jednym miejscu tylu osób, które zajmują się duchowością i ustawieniami systemowymi. Być może znaczenie mają tu różne czynniki. Wielu uczestników warsztatów Berta Hellingera donosi o różnego rodzaju psychicznych i duchowych doświadczeniach oraz odczuciach, pojawiających się w ich trakcie.

Hellinger mówi mało, zazwyczaj krótko i dosadnie. Wydaje się, że w jego wypowiedziach i książkach nie ma ani jednego zbędnego słowa. Nigdy nie da się przewidzieć, jak on odpowie na dane pytanie. Zawsze jest świeży i zaskakujący, łamie wiele sztywnych koncepcji, które wszyscy mamy w swoich sposobach rozumowania. Sprawia wrażenie, jakby w ogóle nie przejmował się opinią innych i po prostu robił to, co uważa za stosowne i dobre dla klienta. Czasem odmawia prowadzenia ustawienia dla danej osoby, czasem mówi jej coś, co można by uznań za niemiłe.

Bert Hellinger wcale nie uważa sam siebie za jakiegoś „guru”. Często podkreśla, że to, co mówi i pisze, przychodzi do niego z jakiejś innej przestrzeni, a on sam czasem później nawet tego nie pamięta. Tak zwane „zdania mocy” czy określone obrazy, które pojawiają się w głowie prowadzącego ustawienie i są pomocne dla klienta, nie są produktem intelektu oraz nie opierają się tylko na posiadanej wiedzy, pojawiają się same z siebie i tego doświadcza wielu pracujących tą metodą. Przypisuje się to działaniu tak zwanego „wiedzącego pola” (więcej na ten temat napiszę w innym artykule).

Życzeniem Berta Hellingera jest, żeby jego metoda była dostępna dla wszystkich. Każdy, niezależnie od swojego wykształcenia, może wziąć udział w prowadzonych przez niego kursach lub skończyć szkołę ustawień systemowych. Co więcej Hellinger mówi, że prowadzenia ustawień systemowych nie da się nauczyć. Trzeba w nie „wrosnąć”, poczuć, doświadczyć, a moment, w którym dana osoba może zacząć sama pracować metodą ustawień, jest właśnie tym momentem, gdy sama czuje się do tego gotowa.

ŻYCIORYS BERTA HELLINGERA

Dzieciństwo Berta Hellingera

Długie życie Berta Hellingera zaczęło się w 1925 roku w Leimen koło Heidelbergu w niemieckim kraju związkowym Badenia-Wirtembergia. Jego matka była bardzo wierząca i przeciwna ideologii nacjonalizmu. Podobnie ojciec Hellingera, który mimo wielu nacisków nigdy nie wstąpił do partii narodowej, co było bardzo odważne w tamtych czasach na terenie Niemiec. Jego brat w czasie wojny został uznany za zaginionego, dopiero wiele lat po wojnie Hellinger dowiedział się, że zmarł on w więziennym obozie.

W dzieciństwie Bert Hellinger spędzał dużo czasu u swoich dziadków. Jego dziadek ze strony matki, podobnie jak wielu ludzi w tamtej okolicy, wykonywał ciężką fizyczną pracę. Dużo osób zajmowało się również uprawą roli. Hellinger wspomina tamte czasy tak: „Rodziny były wielodzietne i dzieci spędzały dużo czasu razem. Mogliśmy swobodnie odwiedzać różne rodziny, tak jakbyśmy do nich należeli. W zasadzie to była tak jakby jedna wielka rodzina”. Życie w tamtych czasach zapamiętał on jako piękne i proste, a ludzi jako ciepłych i serdecznych. Hellinger uważa, że to iż mógł poznać taki sposób życia, miało na niego wpływ.

Od roku 1936 w czasie gimnazjum Bert Hellinger mieszkał w katolickim internacie prowadzonym przez misjonarzy z Mariannhill, uczęszczał jednak do szkoły państwowej. Czas spędzony w internacie był dla niego przygotowaniem do posługi kapłańskiej. Wspomina on ten czas bardzo dobrze. Po rozpoczęciu wojny internat zamknięto, a Hellinger wrócił do swoich rodziców, którzy wtedy mieszkali już w Kassel i tam przez dwa lata kontynuował naukę w gimnazjum.

Bert Hellinger także aktywnie działał w organizacjach katolickich i unikał służby  w nacjonalistycznej Hitlerjugend. Jednak w czasie, gdy stało się to niebezpieczne dla rodziny, na prośbę swojej matki, zaczął grać na skrzypcach w orkiestrze tej organizacji.

Doświadczenie wojny w życiu Berta Hellingera

Bert Hellinger urodził się krótko po pierwszej wojnie światowej, dorastał w czasach powojennych oraz był na froncie w czasie II wojny światowej. Te doświadczenia miały wpływ na jego życie i podejście do pracy z ustawieniami systemowymi.

W wieku 17 lat Hellinger odbył obowiązkową trzymiesięczną służbę pracy dla Rzeszy, po czym trafił do Wehrmachtu, gdzie pracował jako operator radiowy w piechocie. Jego jednostka trafiła na zachodni front walk we Francji, gdzie przeżył inwazję i odwrót, a następnie w Achen trafił do amerykańskiej niewoli. Umieszczono go w Charleroi na terenie Belgii, po roku uciekł stamtąd i wrócił do Niemiec.

O tamtych czasach Bert Hellinger mówi w następujący sposób: „Czas wojny był dla wszystkich wielkim czasem umierania. To było zupełnie naturalne – tam ktoś umarł, w innym miejscu znowu ktoś. Z mojej szkolnej klasy przeżyła może połowa. W czasie wojny było to zupełnie normalne. Z tego powodu nikt nie pogrążał się w smutku, to było częścią tamtych czasów. Była wojna i umierali ludzie. Ktoś, kto tego nie przeżył, nie może sobie wyobrazić, jak to było”. Doświadczanie ataków bombowych, śmierci ludności cywilnej, nieustannego umierania bliskich i zagrożenia życia coś zmienia, w tych którzy to przeżyli. Hellinger mówi, że to wpłynęło na jego stosunek do śmierci i pracę z tym tematem w obszarze ustawień systemowych.

Kapłaństwo i misja w południowej Afryce

Po ucieczce z amerykańskiej niewoli Bert Hellinger wstąpił do zakonu misjonarzy z Mariannhill oraz zaczął studiować filozofię i teologię w Würzburgu. W latach pięćdziesiątych, po tym, jak skończył studia, otrzymał święcenia kapłańskie, przyjmując imię świętego katolickiego biskupa Switberta (tłum. misjonarz). Od tego czasu zamiast imieniem Anton, które nadali mu rodzice, posługuje się skrótem imienia przyjętego w czasie ślubowań: Bert. Hellinger mówi, że decyzję o tym, żeby zostać księdzem, podjął w wieku mniej więcej pięciu lat.

Od roku 1953 Bert Hellinger pracował jako katolicki misjonarz w plemieniu Zulusów w południowej Afryce. Tam ukończył studia z zakresu pedagogiki i został nauczycielem szkolnym. W tym czasie studiował również nauki o wychowaniu w ramach kształcenia na odległość na University Education Diploma. Dzięki temu uzyskał uprawnienia do nauczania na wyższych szczeblach edukacji oraz został dyrektorem szkoły, w której pracował. Jednak nadmiar obowiązków wynikających z kierowania szkołą, pracy nauczyciela oraz kontynuowania nauki, doprowadził u niego do przepracowania i załamania nerwowego. Hellinger twierdzi, że była to uzdrawiająca choroba, dzięki której wydostał się z tej szkoły.

Następnie Hellinger przebywał jeszcze przez ponad 10 lat w południowej Afryce. Ponownie został dyrektorem, tym razem elitarnej szkoły St. Francis College in Mariannhill. Ten okres swojego życia Hellinger wspomina bardzo dobrze. Wraz ze współpracownikami wprowadzał w tej szkole daleko idącą samorządność. Uczniowie wybierali spośród siebie swoich przedstawicieli, którzy podejmowali większość decyzji, dotyczących funkcjonowania szkoły.

W sumie Bert Hellinger spędził 16 lat w południowej Afryce. Przebywając tam, poznawał również zwyczaje, kulturę i duchowość plemienia Zulusów. Zauważył, że ich relacje są oparte na pewnych zasadach oraz pełne wzajemnego szacunku. Szczególnie poważają oni swoich rodziców i przodków. Te obserwacje miały wpływ na niego oraz na jego późniejszą pracę w zakresie ustawień systemowych.

Rezygnacja z kapłaństwa

W pewnym momencie, już w czasie misji w Afryce, Hellinger zauważył, że jego nowoczesne, postępowe poglądy teologiczne, które prezentuje, nauczając religii, nie zgadzają się z nauką kościoła katolickiego. Jego zdaniem kościół zaczął odchodzić od tego, co w chrześcijaństwie jest najważniejsze. Wkrótce również zaczęto mu zarzucać głoszenie herezji. Gdy biskup poprosił go wyjaśnienie tego i bycie ostrożniejszym w wyrażaniu swoich poglądów, Hellinger odmówił. Powiedział, że nie może prezentować nauk, do których sam nie ma zaufania i zrezygnował z wszystkich pełnionych dotychczas przez siebie funkcji w kościele. W sumie Bert Hellinger był zakonnikiem przez 25 lat. O podjęciu tej decyzji mówi tak: „W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że nie mogę w tym dalej uczestniczyć. Nie dlatego, że przestałem wierzyć, ale bardziej dlatego, że jeszcze byłem wierzący. (…) Zawsze, gdy zauważam, że nie da się dalej iść daną drogą, wybieram inną i robię coś nowego”.

Wykształcenie Berta Hellingera w zakresie psychoterapii

Bert Hellinger studiował filozofię, teologię oraz pedagogikę. Jego pierwsze spotkanie z metodami terapeutycznymi odbyło się już w Afryce, gdzie wziął on udział w kursie na temat dynamiki grupowej. Prowadzący szkolenie pytał, co jest ważniejsze: „ludzie czy ideały? idealni ludzie czy ideały ludzi?”. Hellinger po tym, jak usłyszał te pytania, nie spał całą noc. Twierdzi, że był to jeden z punktów zwrotnych w jego życiu. Nagle ludzie znaleźli się u niego na pierwszym miejscu. Helllinger brał udział w kolejnych kursach dynamiki grupowej i zaczął wprowadzać jej zasady w swojej szkole.

Po powrocie do Niemiec pod koniec roku 1969 Bert Hellinger sam zaczął prowadzić kursy z zakresu dynamiki grupowej. Wkrótce rozpoczął również kształcenie się w psychoanalizie. Po wystąpieniu z klasztoru Hellinger przeprowadził się do Wiednia i kontynuował naukę psychoanalizy. Zdał wszystkie egzaminy i wstąpił do związku psychoanalityków w Salzburgu. Jednak po jego wykładzie na temat techniki regresywnej Arthura Janova, który nie zyskał uznania psychoanalityków, został on usunięty z tego związku zawodowego. Bert Hellinger jednak nie stracił swojego zainteresowania metodami Janova i przez dziewięć miesięcy uczył się u niego w USA terapii regresywnej.

Hellinger za ważne wydarzenie w swoim życiu uznaje również spotkanie z Ruth Cohn i udział w jej terapeutycznym kursie, prowadzonym metodą psychoterapii Gestalt.

Bert Hellinger uczył się także analizy transakcyjnej (m.in. u Rüdiger Rogoll, Fanita English, Hilarion Petzold) i oferował kursy z jej zakresu. Następnie został poproszony przez monachijski związek zawodowy psychoanalityków o nauczanie analizy skryptów w oferowanym przez niego programie kształcenia. Następnie związek ten formalnie uznał wykształcenie Berta Hellingera w obszarze psychoanalizy. Później Hellinger otrzymał również aprobację jako analityk od bawarskiej izby lekarskiej.

W pracy ze skryptami życiowymi ludzi Hellinger zauważył, że pewne schematy utrzymują się nie tylko na przestrzeni życia jednostki, ale często są powielane przez członków danej rodziny w różnych pokoleniach. Miało to wpływ na jego późniejszą pracę z ustawieniami systemowymi.

Kolejnym krokiem w kształceniu Berta Hellingera była terapia rodzinna (m.in. u Ruth McClendon, Les Kadis, Reddington) w USA. Następnie metoda transu (Jeff Zeig, Stephen Lankton, Stephan Gilligan) w nurcie terapii eriksonowskiej i programowanie neurolingwistyczne.

Poza tym Bert Hellinger poznał również terapię prowokatywną Franka Farelly`ego oraz Irinię Prekop i jej Terapię Mocnego Trzymania, która również miała wpływ na prowadzone przez niego ustawienia.

Ustawienia systemowe w aktywności zawodowej Berta Hellingera

Po raz pierwszy Bert Hellinger zetknął się z metodą ustawień rodzinnych w czasie warsztatu niemieckiej lekarki Thei Schönfelder, uznawanej za pionierkę terapii rodzinnej i pracy ustawieniowej. W późnych latach 80-tych Hellinger zaczął sam prowadzić kursy ustawień. Wkrótce potem powstały jego pierwsze książki na temat ustawień. Początkowo były one transkrypcją jego warsztatów. Już na jedne z pierwszych prowadzonych przez Berta Hellingera warsztatów zaplanowanych na 35 uczestników, zgłosiło się 350 osób.

Hellinger, z zachowaniem szacunku do poznanych metod terapeutycznych, wybierał to, co uznał w nich za najbardziej pożyteczne i prawdziwe oraz włączał to do teorii i praktyki ustawień systemowych. Zasadniczą rolę w rozwoju ustawień odegrały jednak jego własne wglądy i obserwacje, pojawiające się w jego ponad 40-letniej pracy z wykorzystaniem tej metody.

Ustawienia rodzinne ewoluowały ze sztywnej techniki, w której prowadzący ustawienie sam przestawiał reprezentantów i mówił im, co mają robić, zgodnie z zasadami, które znał, do Nowych Ustawień Systemowych lub też Nowych Ustawień Rodzin, w których prowadzenie jest oddawane tak zwanemu „wiedzącemu polu”, a reprezentanci mogą się sami poruszać zgodnie z tym, co w danym momencie czują. Dzięki temu działanie ustawień stało się głębsze, a zakres ich zastosowania szerszy.

Bert Hellinger wraz z żoną Sophie nadal rozwijają metodę ustawień systemowych, wzbogacając ją, zbierając nowe obserwacje, wglądy i odkrycia, zarówno w odniesieniu do samej metody, jak i natury człowieka i jego życia.

Zapraszam pod polubienia mojej strony na Facebooku:

https://www.facebook.com/ustawieniasystemowe/

Źródła:

Hellinger Bert, Die Liebe des Geistes. Was zu ihr hinfuhrt und wie sie gelingt, Hellinger Publications, 2016

Hellinger Bert, Nowe rozważania. Wiedzieć skąd, Wydawnictwo Vigaro, Warszawa 2016

https://www.hellinger.com

http://www.hellingerpolska.pl/

https://de.wikipedia.org/wiki/Bert_Hellinger

Top of Form

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *